Share | 

 

 Szmaragdowy Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Lanse
Punkty Aury : 3100
avatar
Łowca
http://eclipse.forumpolish.com/t35-the-tale-of-prophet-and-a-guahttp://eclipse.forumpolish.com/t50-guardian-of-the-seven-signs
PisanieTemat: Szmaragdowy Las   Wto Lut 13, 2018 4:48 pm

First topic message reminder :

Szmaragdowy Las służy jako miejsce inicjacji nowych studentów Akademii Beacon Academy. Rozciąga się od Beacon Cliff, na którym znajduje się akademia. Aby monitorować las i jego wrogich mieszkańców, szkoła zainstalowała kamery w kilku miejscach w lasach.
Nie wiadomo dokładnie, ile rodzajów Grimm żyje w lesie, ale ujawniono, że zamieszkują tu Beowowate, Ursai, Król Taijitus, Nevermores i Death Stalkers. Na północnym krańcu lasu znajduje się opuszczona świątynia, z której uczniowie muszą odzyskiwać relikwie i sprowadzać je z powrotem na skały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora





AutorWiadomość
Admin
Punkty Aury : Over 9000
avatar
Admin
PisanieTemat: Re: Szmaragdowy Las   Wto Lip 03, 2018 12:28 am

W zasadzie to jakby się nad tym zastanowić, gdyby Arisu była w pełni sił to te stonogi nie powinny dla niej stanowić specjalnego wyzwania. Najwyraźniej przeciwnicy uwięzieni w tych punktach mieli na celu sprawdzenie ogólnych możliwości łowców, a nie stawianie przed nimi przeszkód nie do pokonania. Aczkolwiek w obu wypadkach przekonała się, że o wiele łatwiej jest kogoś pokonać pracując zespołowo. Przykładowo walka z Deathstalkerem, przy której asystował Shrike lub teraz stonogi, przy których pomogła jej faunuska. Współpraca mogła decydować o życiu, bądź śmierci łowcy. Dlatego Beacon kładł na to taki nacisk.
- Nie ma za co – odpowiedziała. Uważała, że zrobiła to co powinna. Jeśli komuś pomogła, to ten odwdzięczy się tym samym i na przykład zapewni łatwiejsze zaliczenie przedmiotu. Najwyraźniej również w jej szkole ta pokazowa przygoda miała na celu wystawić odpowiedni stopień. Z Beacon na pewno ona nie była, ale sądząc po stroju to może Haven jest jej szkołą. Rzadko kiedy na takie akcje dobrowolnie zgłaszał się ktoś z zewnątrz, bo przecież akademie nie mogły pozwolić, by nieprzeszkolony cywil brał udział w czymś co mogłoby zagrażać życiu. Opinia publiczna nie zostawiłaby na nich suchej nitki.
- Zwą mnie Sherry – chociaż wypowiedziała to bardzo podobnie jak „cherry”. Może jakaś gra słów, którą zastosowali jej rodzice przy imieniu. W królestwach to było dosyć modne, by jakoś bawić się imionami. Układać anagramy, zmieniać pojedynczą literkę ukrywając jakieś słowa, sposobów na zamieszczenie koloru lub odniesienia do sztuki było bardzo dużo. Dlatego te imiona były znacznie bardziej wyjątkowe, niż przed Wielką Wojną.
- Najlepiej wejść tym lejem w górę. Wolna droga, ale mniej pod górkę jeśli skorzystasz z udeptanej ścieżki – rzekła różowowłosa faunuska, która po chwili zaczęła po prostu wchodzić na górę. Będzie to dłuższa droga, ale mniej męcząca i będzie można chwilę odsapnąć – Skąd jesteś? – zapytała idąc przodem i strzygąc swoimi króliczymi uszami. O tyle dobrze, że Arisu miała teraz ze sobą faunusa, który miał cechy zająca w co wchodził bardzo czuły słuch. Te zwierzątka były dosyć płochliwe, jednak ta dziewczyna na taką nie wyglądała. Szła dumnie przed siebie, mając broń przy boku. Ciało wytrenowane i zahartowane, było na czym zawiesić oko, ale pewnie nie należała do domatorek. Chociaż kto ją tam wie, może faktycznie po godzinach wolała posiedzieć z książeczką i herbatką przy kominku…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arisu
Punkty Aury : 3000
avatar
Łowca
http://eclipse.forumpolish.com/t41-arisu-ko-tenguhttp://eclipse.forumpolish.com/t43-semblance-arisu
PisanieTemat: Re: Szmaragdowy Las   Sro Lip 04, 2018 10:44 pm

Westchnęła pod nosem ciężko nie podobało jej się to by dziewczyna dołączyła do jej zespołu, o uratowała jej tyłek. Ale nie miała wyjścia. Trudno się mówi. Kiedy odpoczęła wystarczająco, a oddech jej się ustabilizował wstała z ziemi i otrzepała się z piasku.
-A więc. Dzięki za ratunek Sherry - rzekła i posłała jej słaby lekki uśmiech. To teraz tylko wrócić z statuetką i misja z głowy. Nie podobało jej się to iż musiała się znów wspinać na górę, wolała inne wyjście z tej sytuacji.
-Chyba nie ma innego wyjścia... - westchnęła zrezygnowana. Cóż nic tylko brać się do roboty. Poprawiła swoją torbę, sprawdziła zawartość środka i czy faktycznie statuetka znajduje się w wewnątrz. Następnie zaczęła się powoli wspinać wspomagając się swoimi paznokciami, wystającymi gałęziami etc.
-Mistral, a ty? - zapytała bardziej skupiona na wspinaczce niż rozmowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Punkty Aury : Over 9000
avatar
Admin
PisanieTemat: Re: Szmaragdowy Las   Czw Lip 05, 2018 1:23 pm

- W zasadzie to z Menagerie, ale wychowałam się niedaleko Haven Academy – dla faunusa to nawet zrozumiałe, w końcu wysepka Menagerie była ich jedyną bezpieczną ostoją. Rzadko się zdarzało, że któryś z jej mieszkańców chciał porzucić harmonijne życie ze swoimi pobratymcami i wyjść do świata zewnętrznego. Część faunusów po prostu bała się dyskryminacji, którą serwowali im ludzie – Rodzice chcieli się wyrwać z tej ciasnej wyspy, więc wyruszyli do Mistral. Miałam wtedy może ze 3 lata. Potem zostali misjonarzami lokalnej sekty, ja zaś aspirowałam do Haven i udało się – na wspominki jej się zebrało, a może po prostu chciała nieco opowieścią przyśpieszyć podróż? W zasadzie to nawet zbyt wrażliwych informacji nie przekazywała, ale to zawsze jakieś wiadomości na temat nowej znajomej. To by nawet tłumaczyło dlaczego połowa jej stroju jest związana z sektą religijną, zaś druga część przypomina bardziej świecki ubiór, który można spotkać na ulicach miast – wśród młodych dziewczyn. W zasadzie to kobiet się o wiek nie pytało, bo grozi to śmiercią lub trwałym kalectwem, ale pewnie więcej niż 20 lat Sherry nie miała. Starsi łowcy mieli lepsze rzeczy do roboty, niż bawienie się w poszukiwanie skarbów.
Po wyjściu z leja pozostało się tylko kierować lasem do punktu zbornego. Tutaj przydawał się słuch faunuski, bo była w stanie odpowiednio wcześniej usłyszeć potencjalne zagrożenia. Arisu mogła tego nie słyszeć, ale faunusy pokroju Sherry wiedziały, że w dalszej części lasu walczą inne grupy. Czego innego oczekiwać po takim wydarzeniu między akademiowym. Także podróż zajęła im troszkę dłużej z racji omijania potencjalnego zagrożenia, ale po 20 minutach dotarły do punktu, w którym wcześniej był Shrike. Część worków z zaopatrzeniem została pozdejmowana i faunuska również skorzystała z okazji. Zdjęła jeden i otworzyła go, wyciągając z niego sześcienną metalową puszkę. Otwieranie takiego czegoś było banalnie proste, bo wystarczyło wsadzić dołączony kluczyk w odpowiednie miejsce i pokręcić nim „odwijając” przy tym blaszkę.
W środku były standardowo suchary, cukierki oraz inne rzeczy, które zwykle dostają żołnierze. Nawet był tam woreczek z kawą, który wystarczyło zgnieść i potrząsnąć nim, by zaczął się ogrzewać, a potem tylko wsadzić słomkę i pić.
- Częstuj się. Wyglądasz na głodną i zmęczoną – powiedziała różowowłosa. Po tak intensywnym zużyciu aury głód faktycznie był odczuwalny. Nie tak bardzo jak zmęczenie oraz ból mięśni, ale przynajmniej jeden problem dało się rozwiązać. W górę klifu zaś czekała je kolejna wspinaczka, aczkolwiek tym razem bez potrzeby przekradania się. Można było pójść prosto ścieżką i po kilku chwilach trafić na jego szczyt, gdzie wraz z niewielkimi skrzyneczkami czekali obaj dyrektorowie. Dyrektor Haven Academy oraz Beacon. Skrzynki były kartonowe i wyglądały troszkę jak takie cukierki, które daje się w teleturniejach. Oczywiście zasada była – skrzynka na głowę dla drużyny, która ma figurę.
- Mamy figurę - rzuciła Sherry do dyrektorów, od których czułym powonieniem czuła alkohol. Posprzątali butelki, które mieli wcześniej, ale pewnych zapachów się nie zamaskuje. Chociaż nie byli pijani, zachowywali się całkiem normalnie oraz nie mieli opóźnionych reakcji. Widać, że nie tylko są weteranami jako łowcy.
- Poka - rzucił Kon, który niechętnie wstał z kamienia, na którym sobie siedział wygodnie i stroił gitarę. Dyrektor Haven zaś odchrząknął i postanowił w sumie pogratulować im, że w ogóle wyszły z tej całej zabawy cało - Gratuluje dziewczyny. Jeśli macie figurę to jesteście pierwszą grupą, która oddaje zadanie. Rozumiem, że w przyszłości będziecie w stanie współpracować? - zapytał spoglądając na nie i sięgnął po dwie skrzyneczki. Coś w nich brzęczało metalicznie kiedy je podnosił, więc pewnie czymś są wypełnione. Może monetami? Chociaż dzisiaj jest to bardzo niepraktyczne, gdyż każdy używa kart kredytowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Szmaragdowy Las   

Powrót do góry Go down
 
Szmaragdowy Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Eclipse :: Królestwo Vale :: Lasy-
Skocz do: