Share | 

 

 Gabinet Tatuażu Cat's Eye

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Lanse
Punkty Aury : 3000
avatar
Łowca
http://eclipse.forumpolish.com/t35-the-tale-of-prophet-and-a-guahttp://eclipse.forumpolish.com/t50-guardian-of-the-seven-signs
PisanieTemat: Gabinet Tatuażu Cat's Eye   Sro Lut 07, 2018 1:01 am

First topic message reminder :

Gabinet tatuażu, w którym pracuje Lanse. Budynek jest dwupoziomowy, gdzie na pierwszym obsługuje się klientów, zaś drugi przeznaczono pod magazyn oraz część mieszkalną. Pierwsze piętro dzieli się na kilka części. Wchodząc przez drzwi z zawieszonym na górze dzwoneczkiem, mamy przed sobą czarną ladę, przy której dokonuje się transakcji oraz umawia na wizyty. Są na niej rozłożone różne ulotki na temat dbania o tatuaż. Tuż obok recepcji jest poczekalnia z 3 drewnianymi ławeczkami oraz czarnym stolikiem, na którym ułożono katalogi. Poczekalnię oraz właściwą część oddzielają drzwi obrotowe jak w saloonie. Tam znajdują się dwa stanowiska do tatuowania oraz cały niezbędny asortyment. Przy każdym dużym fotelu, jest taboret, na którym mogą usiąść sobie tatuażyści podczas wykonywania dziary. Na ścianach w całym sklepie wiszą różnorakie wzory wykonywane w tym miejscu. Czasami wykonuje się coś na specjalne zamówienie i w takim przypadku dołącza się wzór klienta do tych na ścianie (o ile jest na tyle dobry, by więcej osób go chciało mieć).
Wróćmy jednak na moment do recepcji, bo z niej możemy przejść do części mieszkalnej, po drodze mijając łazienkę, z której korzysta personel oraz klienci. Na piętrze drugim są dwa pomieszczenia. Jedno większe, które robi za magazyn oraz drugie mające tak naprawdę około 15 m kwadratowych. Znajduje się tam łóżko, półka na książki, biurko z komputerem i scrollem graficznym do projektowania wzorów. Wyposażeniem nie różni się to od standardowej kawalerki.
Sam budynek ma wielki szyld z czarnym kocim pyszczkiem oraz łapką, którą się porusza do przodu i do tyłu, zapraszając klientów do środka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora









AutorWiadomość
Lanse
Punkty Aury : 3000
avatar
Łowca
http://eclipse.forumpolish.com/t35-the-tale-of-prophet-and-a-guahttp://eclipse.forumpolish.com/t50-guardian-of-the-seven-signs
PisanieTemat: Re: Gabinet Tatuażu Cat's Eye   Czw Lut 08, 2018 11:31 pm

+18:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sybilla
Punkty Aury : 3000
avatar
Członek Atlasu
http://eclipse.forumpolish.com/t52-sybillahttp://eclipse.forumpolish.com/t85-blade-of-sacred-unusual-ice
PisanieTemat: Re: Gabinet Tatuażu Cat's Eye   Pią Lut 09, 2018 12:42 am

+18
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lanse
Punkty Aury : 3000
avatar
Łowca
http://eclipse.forumpolish.com/t35-the-tale-of-prophet-and-a-guahttp://eclipse.forumpolish.com/t50-guardian-of-the-seven-signs
PisanieTemat: Re: Gabinet Tatuażu Cat's Eye   Pią Lut 09, 2018 4:14 am

+18:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sybilla
Punkty Aury : 3000
avatar
Członek Atlasu
http://eclipse.forumpolish.com/t52-sybillahttp://eclipse.forumpolish.com/t85-blade-of-sacred-unusual-ice
PisanieTemat: Re: Gabinet Tatuażu Cat's Eye   Sob Lut 10, 2018 12:15 am

+18
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lanse
Punkty Aury : 3000
avatar
Łowca
http://eclipse.forumpolish.com/t35-the-tale-of-prophet-and-a-guahttp://eclipse.forumpolish.com/t50-guardian-of-the-seven-signs
PisanieTemat: Re: Gabinet Tatuażu Cat's Eye   Sob Lut 10, 2018 10:08 pm

Po całym zajściu Lanse zdał sobie sprawę jak bardzo zrąbał. Nie dość, że oboje się nie zabezpieczyli i poszli na żywioł, to jeszcze dał się sprowokować Sybilli, by ta osiągnęła swój cel. Kochał ją, ale miał teraz pewien dylemat moralny. Czy powinien ją dalej kochać jako brat, a może jako ktoś więcej? W końcu nawet jeśli nie byli ze sobą spokrewnieni, to nadal pozostawała kwestia tego jak zostali wychowani. Niestety zmiana mentalności oraz sposobu myślenia o kimś to nie zadanie na jeden wieczór.
Czuł, że Sybilla trochę go podrapała, aczkolwiek niezbyt mocno ze względu na materiał, który złagodził efekty ich pieszczot. Co innego można powiedzieć o jej ciele, które było teraz poznaczone purpurowymi śladami od malinek. Nie musiał się martwić tylko jedną rzeczą – jej definitywnie się podobało i doszła, sądząc po krzyku, który z siebie wydała wtedy. Wygięcie ciała również było oznaką, że Sybilla odczuła przyjemność. Cóż, przynajmniej jedna rzecz mu w życiu się udała i znał już swoje możliwości w tej kwestii. Jak na pierwszy raz to poszło im całkiem nieźle, chociaż seks jest strasznie męczący. Bardziej niż solidny trening czy polowanie na grimmy. Pozostało tylko uspokoić oddech, aczkolwiek głowę miał ciężką. Studio niby zamknięte i wywiesił tabliczkę, jednak nie oznaczało to, że dzisiejszy dzień został zakończony. Jeszcze nie.
Sięgnął do kieszeni swoich spodni po paczkę chusteczek i wręczył je Sybilli – Przetrzyj się tam na dole. Lepiej dmuchać na zimne. Potem weźmiesz tabletkę– powiedział podciągając swoje bokserki wraz ze spodniami. Nie chciał, by ich pierwszy raz od razu był wtopą. Pogładził ją po ramieniu i ziewnął przeciągle, zakrywając usta drugą ręką. Odkrył kołdrę, by móc jeszcze raz spojrzeć na jej ciało, aczkolwiek teraz z perspektywy zawodowej i czekającego go zadania. Pogładził jej biodro, przejeżdżając kciukiem po aksamitnej skórze. Sprawdzając stopień naciągnięcia jak również po prostu czy nie ma w tamtym miejscu żadnej blizny.
- Jak duży chcesz mieć ten znak? – zapytał ponownie okrywając Sybille kołdrą. Na górze nie było ogrzewania, więc mogło być trochę chłodno. Zwłaszcza, gdy siedziała nago pod kołdrą i ten ją odkrył. Jeszcze się przeziębi i co wtedy! Poprawił swoję ramie, by głowa białowłosej tak bardzo mu nie ciążyła i przysunął się bliżej niej. Tak, by mogła oprzeć policzek na jego obojczyku oraz wtulić się jak w takiego wielkiego pluszaka. Nie musiał jej wtedy patrzeć w oczy, ale mógł głaskać dłonią po ramieniu, za które ją objął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sybilla
Punkty Aury : 3000
avatar
Członek Atlasu
http://eclipse.forumpolish.com/t52-sybillahttp://eclipse.forumpolish.com/t85-blade-of-sacred-unusual-ice
PisanieTemat: Re: Gabinet Tatuażu Cat's Eye   Nie Lut 25, 2018 10:07 pm

Sybilla po upojnym czasie z Lanse leżała w łóżku przymrużając oczy zastanawiając się czy to był dobry pomysł. Z drugiej strony chciała tego więc nie mogła marudzić dlatego jest szczęśliwa z tego powodu. Na dobrą sprawę faktycznie wychowali się jak rodzina czy rodzeństwo, ale nie zmienia faktu że nadal go kochała jak faceta. Po odpoczynku białowłosa zaczynała zastanawiać nad kilkoma sprawami Atlasu co miała tam do roboty. Za pewne będzie musiała patrolować lub trenować w ich sali. Po chwili usłyszała od niego słowa wtedy dyskretnie to zrobiła i niedaleko leżała bluzka gdzie miała tabletki "po" wtedy zażyła ją. Na razie była za młoda żeby mieć dziecko, ale być może kiedyś. Westchnęła cicho wtedy poczuła jego dotyk i uśmiechnęła się lekko przy nim.
- Może być z tyłu na biodrach przy kości ogonowej ale wyżej - odparła krótko pokazując teren w którym chciała być ten znak. Nikt nie musi wiedzieć gdzie go nosi ważne że będzie mieć. Jedyną osobą będzie Lanse wiedział bo przecież go jej zrobi czyż nie? Wtuliła się do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lanse
Punkty Aury : 3000
avatar
Łowca
http://eclipse.forumpolish.com/t35-the-tale-of-prophet-and-a-guahttp://eclipse.forumpolish.com/t50-guardian-of-the-seven-signs
PisanieTemat: Re: Gabinet Tatuażu Cat's Eye   Nie Mar 04, 2018 10:38 pm

Są pewne rzeczy, których w życiu będzie się żałowało. Pewne czyny, które rozpoczynają ciąg wydarzeń prowadzący do tragedii oraz nieuniknionej katastrofy. Życie nie było grą wideo, w której można było wybrać ścieżkę, a potem wczytać save i wybrać zupełnie inną. Gdyby tak było to Lanse cofnąłby się do czasów, gdy byli dziećmi. Zatruwałby rodzicom życie wiercąc dziurę w brzuchu, by tego felernego dnia wybrali się na piknik poza miastem. Nie skończyłby jako sierota, a na dodatek miałby swoją rękę. Może finalnie skończyłby w Haven Academy, a nie w Beacon lub po prostu zostałby jednym z wielu rzemieślników w Mistral. Szczerze to ciężko było powiedzieć jakby się jego życie potoczyło, gdyby podjął inne decyzje. Czasami właśnie tak spędzał noce w łóżku, gdy leżał sobie tak samotnie. Jedni rozmawiają ze sobą i wyobrażają sobie korzystny obrót jakiejś konwersacji, a inni jak czarnowłosy myślą o kolejach losu.
Do jednych z takich czynów, które przewróciły kostki domina należało właśnie to co razem z Sybillą zrobili. Chyba najbezpieczniej będzie, jeśli oboje ochłoną i przemyślą tę sytuację. Co się jednak stało, to się nie odstanie, a ich relacja już nigdy nie będzie wyglądała tak jak kiedyś. Nie wrócą do tego błogiego stanu, którym było po prostu bycie rodzeństwem. Lanse nie miał czasu na miłostki w dzieciństwie, bo musiał szybko przygotować się do życia. Uczył się różnych rzeczy, przechodził rehabilitację, by próbować żyć bez ręki, a dopiero potem dostał swoją protezę. Kolejne obowiązki piętrzyły się, zaś on był dumny na tyle, by nie chcieć pomocy od rodziny. Duma, a może po prostu wstyd poprosić o cokolwiek. Nie protestował wtedy, gdy Sybilla mieszkała sobie jak księżna. Chciał, by ona miała lepsze warunki niż on sam.
Zastanawiało go tylko, czy białowłosa tu przyszła z zamiarem zrobienia tego co właśnie zaszło. Miała tabletki, chusteczki, generalnie była najlepiej przygotowana, by uniknąć potencjalnych konsekwencji. Jaki miała plan? Co kombinowała? Wybrała sobie bardzo dziwne miejsce na znak, bo tatuowanie takich miejsc nie należy do łatwych. Na dodatek zbyt przyjemne również nie jest, ze względu na cieńszą warstwę skóry. No ale czy mógłby jej odmówić? Szkoda, że nie powiedziała jak duży miał być, jednak jeśli ma się zmieścić na tym odcinku to pewnie niewielki ten symbolik.
- Mogę Ci go jutro zrobić. Musiałbym dzisiaj się przygotować do niego. Wykonać rysunki na specjalnym papierze, przygotować narzędzia i tak dalej. Strasznie mozolne i nudne czynności Sybiś. Chociaż pewnie w Atlas nie brakuje wam nudnych zajęć – zapytał przymykając oczy i wstając do pozycji półsiedzącej. Atlas poza żelazną dyscypliną i przedkładaniem dobra ogółu nad jednostki, był po prostu taką samą akademią jak Beacon czy Haven. Wykładano tam ciekawe, ale też czasami nudne przedmioty. Podkurczył lekko nogę spoglądając w stronę białowłosej, która pewnie nadal leżała w łóżeczku delektując się chwilą. Potem spojrzał na zegarek, który wyświetlił się na jego scrollu. Lanse podsunął się do krańca łóżka i nałożył buty – Zostań tu sobie. Idę zamknąć sklep. Jeśli chcesz możesz zostać na noc – powiedział przeciągając się i wstając – Chcesz coś do żarcia? – zapytał, bo sam był głodny. Odczuł teraz, że ręka zaczęła go boleć. No tak, deszcz nadal wystukiwał swoją piosenkę na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Gabinet Tatuażu Cat's Eye   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet Tatuażu Cat's Eye
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet profesor Lacroix

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Eclipse :: Królestwo Vale :: Miasto Vale-
Skocz do: