Share | 





 

 Codey "Cody" Aimont

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Cody
Punkty Aury : 0
avatar

http://eclipse.forumpolish.com/t159-codey-cody-aimonthttp://eclipse.forumpolish.com/t158-curare#467
PisanieTemat: Codey "Cody" Aimont   Pon Cze 11, 2018 1:01 pm

Codey "Cody" Aimont
Dane Personalne
  • Znaczenie imienia: Jak ulał: "pomagający potrzebującym", "pomocny". Inne słowa Cody'ego nie są w stanie po prostu opisać - gdyż, prawdę powiedziawszy, chłopak taki jest. I nic raczej tego nie zmieni.
  • Wiek: 18 wiosen
  • Rasa: Człowiek
  • Grupa: Niezrzeszeni
  • Tytuł: Brak - rodzina mało znana.
  • Lieny: 500
  • Kolor Aury: Biało-niebieski
  • Punkty Aury: 3000
  • Semblance: Curare
  • Pochodzenie: Vale

Aparycja

O ile zaczął rosnąć w wręcz zastraszającym tempie, no i przez ten fakt osiągnął metr osiemdziesiąt dwa centymetrów wzrostu, to dalej już nie wspiął się wyżej i zwyczajnie utknął w rozwoju fizycznym właśnie w tym miejscu. Jego waga wynosi 71 kg, co powoduje, iż mimo wszystko Cody powinien w jakiś sposób przybrać na masie, co jednak mu nie przeszkadza - no ba, nawet cieszy się z takiej, a nie innej sytuacji. Przez niechęć do walki jego sylwetka nie jest aż tak zbudowana, chociaż Cody dysponuje pewnego rodzaju pokładami siły, których mimo wszystko nie używa. Jego głowę zdobią czarne włosy, zaś oczy mieszczą się w odcieniach błękitnego. Zazwyczaj nosi na sobie białą bluzę oraz niebieski krawat, który wpasuje się w kolor tęczówek, aczkolwiek nieraz odchodzi od tej zasady i przywdziewa na siebie coś całkowicie innego. Klatkę piersiową zdobi najczęściej czarna koszula przypominająca swoją barwą troszeczkę grafit. Na ramieniu zawsze znajduje się torba z niebieskim krzyżem z opatrunkami w środku oraz rzeczami potrzebnymi do pierwszej pomocy.

Charakter

Teoretycznie nie da się opisać tak łatwo jego charakteru. Posługiwanie się podstawowymi cechami może w jakiś sposób rozświetlić jego wizerunek, aczkolwiek w tym przypadku lepiej jest zadać pytanie: "Co by zrobił, gdyby...?" i wstawić tam odpowiednią sytuację. Gdyby został zaatakowany, broniłby swoich przyjaciół za wszelką cenę, pozostawiając własne zdrowie gdzieś w tyle. Gdyby ktoś go zaczepił i zechciał bójki, nie wziąłby w niej udziału. Gdyby ktoś chciał dać mu łapówkę, nie wziąłby jej. Gdyby musiał wejść do baru, zrobiłby to w taki sposób, aby nie zwrócić na siebie uwagi. Cody jest trochę aspołeczny, jednak przejawia ogromne serce dla bliskich, a także nie stroni od pomocy przypadkowym osobom - niezależnie od ich rasy. Nie bez powodu jego Semblance jest nastawione przede wszystkim na wsparcie niżeli na walkę.

dobry | hojny | pomocny | spokojny | odpowiedzialny | sprawiedliwy | honorowy | zrównoważony



Cechy


- Naturalne:
Wzrok - już od dziecka był w stanie zauważyć więcej niż jego rówieśnicy. Codey charakteryzuje się dość rozwiniętym narządem wzroku, co przekłada się na jego ogólną spostrzegawczość. Mimo wszystko nie lubi, gdy słońce razi po oczach - gdyż to utrudnia całokształt korzystania z tej cechy.
Słuch - chłopak jest w stanie, chociaż nie należy do rasy Fanaus, zlokalizować źródło cichego dźwięku w przeciwieństwie do osób, z którymi trzyma sztamę. Mimo wszystko wrażliwy narząd odbierania fal dźwiękowych nie jest w stanie zdzierżyć zbyt wysokich tonów, co objawia się szumami oraz zawrotami głowy.
Błędnik - chodzenie w dzieciństwie po trudnych szlakach wykształciło w nim poczucie równowagi. Mimo wszystko czasami to zawodzi, jednak w większości przypadków Cody charakteryzuje się większą "stabilnością".

- Nabyte:
Medycyna - od początku Cody czuł chęć niesienia pomocy innym osobom, przez co ruszył bardziej w kierunku medyka polowego. Zna się przede wszystkim na lekach stosowanych w tej dziedzinie, rodzajach bandażowania oraz pomocy rannym.
Pierwsza pomoc - łączy się przede wszystkim ze wcześniejszą cechą. Po prostu chłopak nie będzie miał problemów z zabezpieczeniem rannego oraz udzieleniem mu odpowiedniej, specjalistycznej pomocy.
Odczytywanie aur - wbrew pozorom niezwykle przydatna cecha w wykonywaniu odpowiedniej roboty przez Cody'ego, gdyż jest wtedy w stanie skuteczniej nieść pomoc, a przede wszystkim uchronić się przed nieszczęściem wynikającym z podejmowanych działań.

- Podstawowe:
Pamięć - Cody charakteryzuje się dość niezłą pamięcią co do sytuacji oraz twarzy/miejsc. Na pewno nie jest w stanie tak zwyczajnie zapomnieć imienia oraz nazwiska osoby, którą poznaje, zaś połączenie tego z spostrzegawczością powoduje, że chłopak jest w stanie zapamiętać dość nietypowe cechy.
Informatyka - w dzieciństwie Aimont używał dość sporo komputerów, przez co wyrobł w sobie dość niezłych zajęć praktycznych z zakresu korzystania z różnych urządzeń techniki komputerowej. I nie tyczy się to tylko podstawowych jednostek personalnych, ale także urządzeń peryfecyjnych, jak chociażby aparaty, kamery itd.
Gra na skrzypcach - Cody w dzieciństwie miał zafundowane przez rodziców lekcje gry na skrzypcach, przez co stał się ich dość zaawansowanym użytkownikiem. Gdzieś w jego własnym kącie znajduje się właśnie ten instrument, jednak jest on zakurzony oraz pozostawiony na łaski czasu. Nie korzysta z niego i może kiedyś uda mu się ponownie za nie chwycić - kiedy znajdzie na to czas.
Gotowanie - może jego potrawy nie są idealne oraz posiadają pewnego rodzaju wady, co nie oznacza, że nie są zjadliwe. Po prostu są takie, jakie są - zjeść można, jednak delektować - niekoniecznie.



Historia

Mówią, że każda ścieżka została przedeptana wiele razy. Jednak ta... stanowi coś znacznie innego. Coś, co nikt nigdy wcześniej nie obrał.

Dzieciństwo chłopaka było w miarę kolorowe - nie oznacza to jednak, że wychował się jak większość rówieśników w jego wieku. Zwyczajnie był mniej śmiały i miał mniej chęci do poznania nowych ludzi, przez co został uznawany za typowego dziwaka. Znajomości? Dobra, możesz być w drużynie, ale jako rezerwowy, bo po prostu nie nadajesz się do gry w siatkę. Ewentualnie przydasz się, gdy wniesiesz coś ciekawego, co nam się przede wszystkim stanie niezwykle pomocne, ale rzadko kiedy. Mówiąc wprost - zbyt wiele do Ciebie nie mamy, ale nie narażaj się, inaczej wbijemy w Twoją skórę kły dziesięciokrotnie mocniej niż Ty zdołałeś zwrócić u nas uwagę składająca się z negatywów. Po prostu.

Odrzutek. Nie lubili go szczególnie, no ba, zaczął się w tym wszystkim czuć odosobniony. Każda próba nawiązania jakiejkolwiek relacji z kimkolwiek kończyła się tylko powierzchowną znajomością lub jej całkowitym brakiem. Nie składały się one z prześladowań, gdyż rzadko kiedy ktokolwiek sobie na to pozwalał, bojąc się jego siostry, a przede wszystkim nauczki, jaką mogliby uzyskać w gratisie. Zwyczajnie go nie akceptowali, jednak jako tako się trzymał. Mimo wszystko samotność w tym ogromnym, składającym się z wielu potworów świecie spowodowała, iż zwyczajnie stawał się smutny na samą myśl o tym. Kto by w sumie chciał spędzić resztę swojego życia na samotnej drodze, której prawie nikt nie chce przejść? Jednak wybrał ją, obrał ją. Ciągle wytykany palcami, jakby rzeczywiście był inny oraz różniący się od tych wszystkich twarzyczek, nawet jeżeli w tym całym społeczeństwie był jedynie kolejnym dzieciakiem, który być może stałby się Łowcą - gdyby potrafił się bić oraz walczyć. Nieraz rodziców zastanawiało to, dlaczego chłopczyna nie jest zbyt chętny do nawiązywania relacji, co potem, prędzej czy później, postanowiła zmienić Maria, wpajając w nim, być może trochę wbrew jego własnej woli, ciut inne wartości.

Na pewno nie przejął cech po swoim ojcu, nie to co Maria - jego starsza, buntownicza wręcz siostra, która najchętniej biłaby się dosłownie z każdym, choć musi mieć na to dość porządny argument. Te jednak, jak to przystało na sprytną dziewoję, była w stanie dostrzec bez żadnych problemów. Lecz w obronie najbliższych nie potrzebuje większej ilości zdań za, po prostu rzuci się w wir ratowania tych, na których jej naprawę zależy - a, prawdę powiedziawszy, jego rodzina nie jest zbyt duża. Jakieś tam pokrewieństwa się znajdują, gdzieś tam rozsiani są po świecie, jednak są one nikłe oraz wyblakłe, niemożliwe wręcz do znalezienia. Aż czasami się ten chłopczyna zastanawia, czemu Maria nie chce pracować w jakiejś poważniejszej robocie niż tylko pilnowanie porządku - ale na te pytanie jeszcze nie znalazł odpowiedzi.

Zamiast tego przyglądał się zawsze swojej matce - troskliwej, kochającej czule matce, która starała się go wspierać zawsze i wszędzie. Drobniejsza budowa ciała, niebieskie oczy, spokojny uśmiech oraz tym samym ciepło bijące prosto z jej postawy. Chociaż nieraz się zatrzymywał w miejscu, by przemyśleć parę spraw przed postawieniem kolejnego kroku, brnął naprzód - właśnie to odziedziczył. Niewidoczną, aczkolwiek przejawiającą się pewność siebie - oraz chęć niesienia pomocy. Był tego świadom, nawet jeżeli wydawało się to przekraczać granice realności, przejął w pełni charakter właśnie po rodzicielce. Mimo wszystko, w latach młodości, musiał pierwsze pogodzić się z własnym ja - gdyż zwyczajnie zbyt długo utkwił w jednym punkcie, żeby mógł nadal marnować czas. I w tym pomogła mu właśnie jego siostra, wpajając mu trochę inne zasady, niż zazwyczaj się kierował, a do tego doszedł fakt, iż zwyczajnie nastolatka jest jego najbliższą osobą, której się po prostu nie boi. Długo to trwało, jednak udało się wyzbyć jego braku pewności siebie wyniesionego z ciut nietypowego dzieciństwa, aczkolwiek nieraz zdarzy się, że Codey zacznie się jąkać bądź zwyczajnie zachowa odpowiedni dystans, żeby jego przestrzeń prywatna nie została przekroczona. Właśnie podczas treningów z Marią udało mu się odkryć własne Semblance, wodne, aczkolwiek nastawione nie na atak, a bardziej na wspieranie. W sumie, to się nie zdziwił, dlaczego Curare nie służy do zadawania obrażeń - gdyż działałby wtedy przeciwko własnej woli. Bardziej przecież przypomina matkę.

Aimont nie dostał się do Akademii Beacon, uważając, że jego Semblance w zastosowaniach bojowych może się nie przydać. Już początkowo starał się do tego przygotować, jednak pewnego rodzaju bariera psychiczna spowodowała, iż bał się podjęcia nowego kroku, zatarcia starych śladów oraz rozpoczęcia czegoś, czego mógłby w swoim życiu żałować. Nadal nie mógł przełamać łańcuchów, które go trzymały, zaś współpraca w drużynie, nawet jeżeli wydawało mu się to być jak najbardziej w porządku, jest dla niego zbyt dużym ciężarem odpowiedzialności - nie bez powodu preferuje po części samotniczy tryb życia połączony ze spotykaniem innych dusz na swojej drodze. Poza tym, nie chciał wychylić się na potencjalne krzywe uśmiechy oraz fakt tego, iż nie potrafi do końca walczyć tak, jak to właśnie należy. Zamiast tego korzystał z wiedzy, którą postanowiła przekazać mu Maria, kiedy to się z nią spotykał w wolnym czasie. Dowiedział się dość sporo o rodzajach Grimmów, Pyłach oraz broniach, chociaż na pewno większą wiedzę zdobyłby od innych Łowców. Zamiast tego obrał kierunek medycyny, chcąc robić coś, co rzeczywiście sprawia, iż czuje, że jest w pewien sposób użyteczny. Stamtąd wyniósł właśnie kwalifikowaną pierwszą pomoc oraz znajomość działania organizmu ludzkiego na różne substancje, a jego zaangażowanie w tej dziedzinie spowodowało, iż mimo niskiego wieku potrafi zachować zimną krew w stresowych sytuacjach oraz wybrnąć cało z opresji. Krótko po tym wszystkim pożegnał się z rodzicami oraz wyruszył w wędrówkę po świecie bez kwalifikacji Łowcy.



Ciekawostki
  • 1. Kiedyś nie potrafił pływać i o mało co się nie utopił. Jednak siostra pomogła mu w przezwyciężeniu własnego lęku oraz poprowadziła go do przodu - dzisiaj już czuje się jak rybka w wodzie!
  • 2. Należy do ludzi kultury - niezbyt dosłownie, no ale mimo wszystko korzysta z książek oraz nie wstydzi się ich czytać. Bardziej preferuje nieraz towarzystwo dobrego egzemplarza dobrej serii czytelniczej niż ludzi.
  • 3. Jest miłośnikiem zwierząt - wręcz uwielbia ich towarzystwo i z miłą chęcią dokarmi potencjalnego futrzaka.
  • 4. Unika wszelkiego rodzaju używek - alkoholu, papierosów oraz narkotyków. Po co i na co mu to, skoro wcześniej tego do życia nie potrzebował?
  • 5. Rzadko kiedy stosuje jakąkolwiek przemoc. Po prostu.

Inne Wasze konta

(Pole uzupełniają tylko Ci którzy posiadają więcej kont, niż jedno. Osoba może też wysłać prywatną wiadomość do administratora: Lanse.)



Ostatnio zmieniony przez Cody dnia Pon Cze 11, 2018 4:38 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Punkty Aury : Over 9000
avatar
Admin
PisanieTemat: Re: Codey "Cody" Aimont   Pon Cze 11, 2018 1:48 pm

Takie małe sprostowanie by się przydało, bo z historii wynika że w Beacon przyjmują tylko osoby z bojowym semblance. Nie do końca. Z racji że szkoła kładzie nacisk na pracę zespołową to mogą przyjąć też jednostki z bardziej defensywnymi zdolnościami oraz takimi dającymi utility, więc tu już raczej kwestia czy postać sama sobie narzuciła to ograniczenie w psychice i oblała egzamin wstępny, czy zniechęcił go ktoś spoza ciała pedagogicznego. To warto wyjaśnić, bo jest to jedyna rzecz do której się mogę przyczepić w tej KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cody
Punkty Aury : 0
avatar

http://eclipse.forumpolish.com/t159-codey-cody-aimonthttp://eclipse.forumpolish.com/t158-curare#467
PisanieTemat: Re: Codey "Cody" Aimont   Pon Cze 11, 2018 4:40 pm

Uzupełniłam braki, wytłumaczyłam barierę psychiczną chłopaka. Mam nadzieję, że teraz jest wszystko w porządku ^^.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
PisanieTemat: Re: Codey "Cody" Aimont   Pon Cze 11, 2018 5:02 pm

Ok, Akcept~
Powrót do góry Go down
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Codey "Cody" Aimont   

Powrót do góry Go down
 
Codey "Cody" Aimont
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Eclipse :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: