Share | 

























 

 Warsztat "Hellion"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Warsztat "Hellion"   Nie Maj 20, 2018 10:46 pm

Warsztat samochodyw prowadzony przez Peruna Corleonisa. To prosty jednostanowsikowy warsztat z podnośnikiem. Na parterze znajduje się owy warsztat, gdzie znajdziemy stanowisko z podnośnikiem, stół warsztatowy oraz mały magazyn. Na pietrze zaś małe mieszkanie Peruna. Pokój który wiecznie stoi pusty, sypialnia oraz do bólu prosta kuchnia. Piwnice warsztatu to osobna tajemnica tam wśród zmagazynowych części odbywają się spotkania tajnego stowarzyszenia zwanego Klubem Pięści.


Ostatnio zmieniony przez Perun dnia Sob Cze 02, 2018 9:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Wto Maj 22, 2018 11:35 pm

Perun właśnie klepał blache w wgniecionych drzwiach kolejnego strucla którego pod jego wprawne ręce oddał jakiś janusz co to myśli "Dwadzieścia lat jeździł to i drugie tyle pojeździ", no trudno klient jest klient bo lieny na drzewach nie rosną. Czasami mial chęć wybrać się na misje jednak bezpieczna praca za murami miasta buła mu bardziej w smak ostatnimi laty. Wstał by ocenić postępy - No nie jest źle- powiedział wycierając ręce w szare ogrodniczki- przerwa na kawę -powiedział łapiąc za kubek stojący niedaleko i gramoląc się na ustawione w słupek opony jak na dyrektorskie krzesło. Pociągnął łyk niebiańskiego napoju i zaklął gdy kilka kropel spadło mu na stary poplamiony podkoszulek ktorego barwe już dawno można by określić jako nijaką gdyż pełen był plam po smarach i innych mazidłach oraz płynach. Nie przejumjąc się tym dalej siedział sącząc swoj trunek.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Wto Maj 29, 2018 9:20 pm

Minęło sporo czasu, odkąd po raz ostatni odwiedził Vale. Jeszcze więcej, odkąd po raz ostatni postawił nogę w mieście centralnym. Zapewne gdyby od samego początku wiedział dokąd zostanie wysłany z przesyłką, nigdy by się na to nie pisał. Zapłacono mu jednak z góry, dlatego nie mógł ot tak wycofać się w połowie. Jedni bogowie raczą wiedzieć, jak bardzo był spięty i nerwowy, gdy kroczył znajomymi, niegdyś tak bardzo przyjaznymi ulicami w poszukiwaniu odbiorcy. Zamierzał odbębnić swoje i wyjechać tak prędko jak to tylko możliwe, zanim uda mu się napotkać jakąś znajomą twarz. Dla bezpieczeństwa postanowił mimo wszystko założyć swój stary płaszcz i opaskę przysłaniającą znaczną część twarzy, jak i mogące wzbudzać podejrzenia uszy.
Los nie był dla niego jednak łaskawy, bowiem już w drodze powrotnej od klienta zdołał wpaść na jakąś pomniejszą bandę lokalnych złodziejaszków. Poradzenie sobie z nimi nie stanowiło problemu. Szybkie sparterowanie jednego z nich zdołało dostatecznie zniechęcić pozostałych, lecz jak się niedługo okazało, w którymś momencie musiał zahaczyć lewą ręką o ścianę wąskiego zaułka, bowiem wiecznie niezawodny mechanizm jego broni... Zaciął się.
Nie był mechanikiem. Choć korzystał z tych broni od lat, nigdy dotąd nie miał z nimi żadnych problemów, niezależnie od siły jaką wkładał w zadawane nią ciosy. I ze wszystkich miejsc w jakich mogła go zawieść jedna z bliźniaczych sióstr, musiało to być właśnie Vale... Psi los. Chcąc nie chcąc, zaczął rozglądać się za czymś, co w miastach nazywali "warsztatami". Szybko udało mu się znaleźć jeden, przed którym stanął mocno skonsternowany i niepewny. Koniec ogona miotał się na boki, podczas gdy jego właściciel starał się ignorować nieprzyjemny zapach smaru, oleju i benzyny. Nienawidził tego typu miejsc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Wto Maj 29, 2018 9:26 pm

Perun dalej siedząc rozwalony na stercie opon jak żaba na liściu popijał z wolna kawę. Katem oka zobaczył że ktoś stanął w otwartych garażowych drzwiach jedynego stanowiska jakie ów zakład posiadał.
-Czego tak stoi jak wzwód?- rzucił nawet nie odwracając wzroku od gapienia się w wyklepane drzwi sztrucla stojącego na podnośniku.-Włazi i gada co potrzeba, samochodu nie biorę stanowsiko zajęte przyjdzie za dwa dni to się nim zajmę.-powiedział do końca po czym wstał, odstawił kubek na dach samochodu i oparł o auto barkiem patrząc na klienta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Wto Maj 29, 2018 9:41 pm

Rozglądał się, przyglądał i oglądał wszystko co miał w zasięgu wzroku. Nie miał pojęcia, że warsztat naprawczy warsztatowi naprawczemu nierówny. Że jeden może zajmować się kompletnie inną dziedziną technologiczną niż drugi. Był w tym kompletnie zielony. I to do tego stopnia, który mógł uchodzić niemalże za żałosny w obecnych czasach.
Gdyby nie opaska, jego uszy zapewne stanęłyby w miarę fizycznej możliwości dęba. W każdym razie ogon poderwał się na moment na dźwięk męskiego głosu dochodzącego z głębi pomieszczenia. Nie tyle sam głos zaskoczył, co raczej wyjątkowo niestosowny dobór słów, który wprawił Feana w pierwszej kolejności w niezłe otępienie. W kolejnej... sprawił po prostu, że miał ochotę natychmiast zrobić "w tył zwrot", zniknąć z pola widzenia i skierować się w stronę portu. Zamiast tego wziął jednak głębszy wdech, podrapał się nerwowo po karku, nasunął bardziej opaskę na czoło i sztywno postąpił naprzód.
- Nie mam samochodu... - bąknął, zbliżając się ostrożnie. Przesadnie wręcz ostrożnie. - Interesuje mnie usługa, uhh... Mniejszego kalibru. - niechętnie uniósł lewe ramię, starając się zbytnio nie przyglądać średnio uprzejmemu pracownikowi. Chciał załatwić to szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Wto Maj 29, 2018 9:50 pm

-Mniejszego kalibru to co motor? Mikrofalówka? Toster?- powiedział mierząc go chwilę wzrokiem z kpiącym uśmieszkiem.- Wyduś co chcesz bo mój czas kosztuje-zmęczony gadaniną z dość dziwacznym i jednocześnie strasznie irytującym kilentem.-Podszedł do stołu pod ścianą nad którym na korkowej tablicy wisiały różne narzędzia, rysunki techniczne, plakat z zielonowłosą faunuską w skąpym bikini. Pod blatem warsztatu zaś pełno było szuflad pudeł i skrzyń.-Wbijaj się nie czaj, co masz to dawaj na stół i zobaczymy co dolega.-powiedział zaciągając się petem i zasiadając na rozklekotanym barowym stołku przy warsztacie. Ani na chwilę nie tracił z twarzy lekko kpiarskiego uśmieszku ale w myślach wybuchał śmiechem jak litte boy spadający na Hiroszimę. Uwielbiał takich klientów, mali idoci z banalnymi problemami których elegancko można skroić za naprawę czegoś co można by naprawić uderzeniem młotka i wd40.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Wto Maj 29, 2018 11:46 pm

"Motor"...? Że niby... przesadnie ubajerowany rower w który postanowiono wcisnąć na chama silnik, czy jak się to ustrojstwo zwało? To okropieństwo, które przez cały czas swojej pracy niezmordowanie i przeraźliwie warczało, niczym Grimm z piekła rodem?! Feandan zdecydowanie nie był fanem. Podobnie zresztą jak mikrofalówek i tosterów, które uwielbiały wybuchać tudzież doprowadzać do spięć w kontakcie z jego osobą. Jego kompatybilność z wszelaką elektroniką stała poniżej poziomu.
Mrużąc oczy, którymi wreszcie spojrzał na obsługującego go koszmarnie nieelegancko mężczyznę spod byka, skrzywił się z nieukrywanym niesmakiem. Niemniej podszedł na tyle blisko, by móc z niemałym hukiem trzasnąć lewą dłonią o stół i tak ją też pozostawić na widoku. Zdecydował się też podnieść spuszczony aż dotąd łeb, by posłać facetowi nieprzychylne spojrzenie, gdy... gdy twarz tamtego nagle wydała się przerażająco znajoma.
Nim zbladł doszczętnie, ponownie pochylił głowę i przygarbił się, na moment mocniej zaciskając usta.
- Mechanizm kompletnie się zaciął. Nosze je od kilku lat, do dzisiaj nie było żadnych problemów. Wystarczyło czyścić i oliwić. - pomimo starań, mówił dla odmiany dużo szybciej niż by wypadało.
Popukał w połyskującą metalicznie powierzchnie rękawicy, chcąc przy okazji odwrócić uwagę od samego siebie. Najgorsze było to, że nie miał pojęcia skąd może znać kolesia. Mógł się jedynie domyślać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sro Maj 30, 2018 5:38 am

Popatrzył na broń gładząc się po policzku, coś mu świtało w głowie.-Obstawiam że poszła sprężyna mechanizmu spustowego do wymiany ściągaj zrobię od ręki-schylił się pod warsztat w poszukiwaniu pudła z częściami. W czasie gmerania coś mu się przypomniało widział taką broń kilka lat temu u jednego z uczniów akademi Beacon gdy jeszcze do niej uczęszczał.-Widziałem kilka lat temu podobne w Beacon.-powiedział wynurzając się spod warsztatu z kartonowym pudłem odstawił je i sięgnął po wiszący nad warsztatem śrubokręt. Jakoś dziwnie ostrzegawczo zaswędziały go blizny na twarzy czyżby z dziwnym klientem było coś nie tak? Wydawał mu się podejrzany i dziwnie wyobcowany jakby go ktoś przez ostatnich pare lat trzymał zamkniętego w piwnicy.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sro Maj 30, 2018 9:07 am

Podrapał się nad opinanym przez skórzane mocowania nadgarstkiem i przestąpił z nogi na nogę.
- Ściągnięcie... nie wchodzi w grę. - nawet gdyby chciał, nie dało rady. Nie miał pojęcia z czym przekombinował jego staruszek, ale na pewno zrobił to na złość. Nawet gdy poodpinał pasy, broń zwyczajnie nie chciała zejść. Jak przyklejona.
Tak czy inaczej Feandan szybko pożałował swojego wyboru z wejściem do warsztatu, plując sobie w brodę za własną niecierpliwość. Mógł przecież poczekać z naprawą dopóki nie opuści granic Vale. Ale nie. Jego wieczna porywczość i przezorność musiały wziąć górę. I tym właśnie sposobem spotkał kogoś, z kim najprawdopodobniej najmniej chciał mieć do czynienia. Kogoś, kto jak on był uczniem Beacon. Na samą myśl miał ochotę spieprzyć stąd w podskokach, a równocześnie dać upust pewnej ciekawości i spróbować jeszcze raz przyjrzeć się facjacie tamtego w próbie zweryfikowania osoby, dopasowania go do któregoś z licznych wspomnień z nie tak dawnych lat.
Nie zaryzykował ani jednego, ani drugiego. Spróbował zamiast tego zignorować zimny pot na karku i nie kręcić się zbyt nerwowo.
- Czyżby? - zapytał odrobinę ochryple. Momentalnie zaschło mu w gardle, a w większości ukryty pod płaszczem ogon nieco się napuszył. - Nie widujesz takich przypadkiem wiele? Z uwagi na profesję? - nie miał pojęcia. Mój jedynie zgadywać i starać się jeszcze bardziej nie przebierać nogami w miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sro Maj 30, 2018 10:42 am


-Prawie wcale nie widuje broni, nie jestem specem od jej naprawy no chyba że chodzi o moją broń-powiedział rozkręcając obudowę broni. Szybko zlokalizował uszkodzoną sprężynę, pękła na pół. Przez chwile oglądał ją z zmarszczonym czołem. Potem wyrzucił do kosza i wygrzebał identyczną z pudełka. Pomagając sobie śrubokrętem wpasował ją w mechanizm, nakpał troche oleju i złożył do kupy.-Sprawdź czy działa-powiedział odkładając narzędzie na stół. I obserwując z pokerową twarzą kilenta, wydawał mu się trochę podobny do kogoś, kogo już kiedyś widział ale nie mógł przypasować twarzy do osoby.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sro Maj 30, 2018 7:31 pm

Zmarszczył brwi, trzymając rękę sztywno przyciśniętą do blatu i nie ważąc się jej ruszyć w takcie trwania przeglądu nawet wówczas, gdy górna warstwa mechanizmu była rozkręcana. Naszły go wątpliwości, czy aby na pewno ktoś kto nie zajmuje się bronią powinien ją rozbierać, ale doprawdy nie uśmiechało mu się poszukiwanie kolejnej osoby, która mogłaby to dla niego zrobić. Poza tym chyba udało mu się nieco odbiec od tematu akademii. Dobrze.
Odrobinę bardziej uspokojony, cofnął rękę, obejrzał ją ze wszystkich stron i przekierowując na mechanizm siłę swojej woli, najpierw wysunął jedynie część stanowiącą osłonę dla dłoni, a dopiero później ostrza. Powtórzył proces trzykrotnie, za każdym czując coraz większą ulgę. Nawet się nie zorientował, kiedy wymsknął mu się krótki, koci pomruk pełen rzadko spotykanej u niego aprobaty. Nie było żądnych niepotrzebnych zgrzytów ani przycięć. Kto by pomyślał, że rozwiązanie było tak proste. Być może powinien nauczyć się przynajmniej tej jednej rzeczy?
- Nie spec, a jednak zna się na rzeczy. Godne pochwały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sro Maj 30, 2018 8:37 pm

-Ta- westchnął i wstał-powinieneś przestać używać zwykłej oliwy spożywczej to cholerstwo osadza się w mechanizmach i zostaje sporo nagaru co zacina mechanizm.-podszedł do szafy na tyłach garażu.Pogrzebał w niej chwilę przy akompaniamencie brzęku metalowych naczyń i części, po chwili podszedł do faunusa.-To smar w sprayu-wręczył mu puszkę sprayu. Miej się po nim będą zacinać będzie czystsza i dłużej jej po używasz.sięgnął jeszcze do kieszeni i wyjął mały notatnik i długopis.-Z tym smarem masz za piętnaście lienów całą robotę-wręczył mu odręcznie wypełniony rachunek.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sro Maj 30, 2018 10:02 pm

Zamrugał szybko kilka razy w niemym zdziwieniu.
- "Spożywczej"? - nie próbował nawet kryć swojego zdumienia. Zazwyczaj stosował własne oleje. Jeszcze w Akademii zdobył niezłe przepisy na niektóre specyfiki mające zapewnić dłuższe życie mechanizmom, metalom czy nawet skórze. Stosował się do nich do czasu, aż pewien kupiec w Atlasie zaoferował mu za niemałe pieniądze "specjalną" oliwę. Feandan nie byłby w stanie powtórzyć całej masy zalet, które miał zapewnić środek - konserwacja itp.
- Ha... Haha... - zaśmiał się ponuro i przytknął dłoń do czoła. - Oliwa spożywcza, co...?
Nie był to pierwszy raz, kiedy oszukano go w podobny sposób. Dziwić się później niby, że jest cholera nieufny?
Przyjął w każdym bądź razie puszkę bez słowa sprzeciwu. Odruchowo przyciągnął ją pod nos i powąchał. Stary, głupi nawyk. Jego ogon zaczął wykonywać spokojniejsze ruchy. Pokiwał powoli głową, odstawiając puszkę w celu wygrzebania pieniędzy. Trochę się z tym chrzanił, a koniec końców musiał rozpiąć płaszcz by wygrzebać niewielki... woreczek. Skórzany mieszek. Taaa, trochę przestarzały system przechowywania mamony.
- Dzięki. Jestem już zmęczony trafianiem na oszustów. - przyjął kwitek i sam wręczył mu pieniądze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sro Maj 30, 2018 10:11 pm

-Spożywczej, cały mechanizm był w białym nagarze jakby ktoś go smalcem wysmarował-powiedział chowając pieniądze do kieszeni.- U mnie jest uczciwe, zepsuje się w ciągu dwóch tygodni masz darmowy serwis. Ale..-uniósł place wskazujący do twarzy-... nie dotyczy aut starszych niż dziesięć lat.-Usiadł na stołku zapalając peta.- coś jeszcze? Jak nie to niestety żegnam zaraz zamykam późno się robi a mam jeszcze tego sztrucla do zrobienia- wskazał na rokletokatnego rzęcha na stanowisku.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Czw Maj 31, 2018 8:33 pm

Zapamiętał, by w razie ponownego, przypadkowego spotkania z oszustem, sklepać go na kwaśne jabłko. Nie było wiele rzeczy, o które dbał tak jak o swoje ostrza. Mógł mieć póki co nadzieję, że mechanik nie okaże się kolejnym. Za "dwa tygodnie" będzie już pewniakiem z powrotem w obrębie granic Atlasu. Upierdliwym byłoby wracać do Vale z powrotem tylko po to, żeby spróbować dorwać kolejnego drania, który wystrychnął go na dudka.
Pokiwał w każdym razie głową ze zrozumieniem.
- Zobaczymy. W każdym razie nie mam nawet prawa jazdy... - cofnął się odruchowo na widok odpalanego papierosa. Zmarszczył nos. Paskudny zapach. - Nie będę dłużej przeszkadzał. - sztywno skłonił głowę. - Jeszcze raz dziękuję za pomoc, Per-... - urwał w połowie, przygryzając gwałtownie własny język.
Tak. Teraz pamiętał. Gościa, który manipulował cieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Pią Cze 01, 2018 7:16 am

Perun machnął tylko ręką i odwrócił się plecami, wykonał robotę to klient może spadać. Niedopowiedziane imie nie robiło na nim wrażenia bo i jak miało robić gdy widniało jak byk napisane pod neonem jego warsztatu. Złapał za wiadro szpachli i wrócił do doprowadzania do porządku oddanego mu auta. W skupieniu kładł szpachle na wyprostowane w miare możliwości miejsce na drzwiach sztrucla.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sob Cze 02, 2018 4:25 pm

Nie ma mowy, żeby został w tym mieście ani chwili dłużej. Nie ma mowy, żeby zabawił tu choćby jedną noc więcej! Wraca do Atlasu! Trafianie na innych łowców i to niemalże z tego samego rocznika było zdecydowanie złym omenem!
Wciskając wątpliwy kwitek do kieszeni spodni, obkręcił się na na jednej nodze i pospiesznie udał w stronę wyjścia. Miał nadzieję, że jeszcze dzisiaj złapie transport. I że obejdzie się bez kolejnych wrażeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lynn
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sro Cze 06, 2018 8:18 pm

Lynn D'or sam nie wiedział, co zagnało go w te części miasta. Wiedział, gdzie kupować to, co było mu niezbędne do pracy na rzecz swojej lokalnej wiejskiej społeczności - głównie bandaże i składniki, których nie mógł dorwać w lesie. Zaskakujące, jak często i łatwo ludzie wsi nie tylko uszkadzali się w sposób czystko mechaniczny, ale również zapadali na najróżniejsze choroby! Poświęcenie faunusa przynajmniej odpłacało się jedzeniem dostarczanym przez rodziny poszkodowanych. Ileż można było żyć na liściach i dziczyźnie, gdy mili wieśniacy mogli przynosić szyneczki, dżemiki, sery?
Zakupy zostały zrobione, a jednak Lynn dalej szukał przygód! Klął sam na siebie klucząc bocznymi uliczkami, które miały zapewnić mu przyjemny skrót, a okazały się niekończącym labiryntem, w którym biedny rogaty utknął. Byleby tylko dotrzeć do jakiejś głównej ulicy, powtarzał sobie mijając kolejne zakłady i warsztaty.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Punkty Aury : Over 9000
avatar
Admin
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sro Cze 06, 2018 10:11 pm

Karma is a bitch, jak mawiają bardziej doświadczeni życiowo Mistralczycy Vacuowskiego pochodzenia. W rzeczywistości istniało o wiele lepsze powiedzenie, że każdy czyn ciągnie za sobą konsekwencje. Weźmy chociażby tego grubaska, z którego każdy śmiał się w szkole z powodu jego tuszy. Pewnego dnia może zostać dyrektorem banku i odmówić nam udzielenia kredytu, lub co gorsza jeszcze bardziej nas pogrążyć. Wiadomo, że koledzy Grubego mieliby taryfę ulgową, więc i z rozkręceniem działalności gospodarczej byłoby prościej. Nic nieznaczący czyn, a mógł nieść takie konsekwencje. Co jednak w wypadku zbirów, których Feandan pobił i zirytował? Otóż to też miało swoje konsekwencje w postaci przysporzenia sobie większej ilości wrogów, którzy mogą w każdej chwili wrócić i upomnieć się o swój kawałek tortu.
Tak też miało się najwyraźniej stać, bo gdy faunus wychodził z warsztatu, już przed samym budynkiem stało dwadzieścia maszyn. Nie były to samochody, a motocykle. Głównie coś na podobieństwo chopperów spawanych po garażach, a za kierownicą oczywiście była banda mięśniaków. Mieli ze sobą łańcuchy, pałki z gwoździami, noże, a sama ich liczba nie napawała optymizmem. Co jak co, ale nawet Herkules dupa gdy wrogów kupa, 20 rozjuszonych opryszków na pewno nie przyszło by porozmawiać przy herbatce. Na pewno nie chcą się poklepać z faunusem po ramieniu i wybaczyć sobie wzajemnie uczynione krzywdy.
W tym czasie również w pobliżu znalazł się Lynn, którego motocykliści również dostrzegli. Od razu trzech podjechało w jego kierunku i zaczęło wokół niego kręcić kółka, najwyraźniej szukając dalszej zwady lub wyczekując na jakieś rozkazy swojego herszta. Silniki motocykli słyszalne były również z wnętrza zakładu Peruna, a donośny krzyk jednego z oprychów tym bardziej – Mamy cię skur@#$%! Tym razem się nie wywiniesz! – krzyknął charkliwym głosem i zsiadł z motocykla, w dłoni trzymając pałkę zakończoną gwoździem.
- Chłopcy brać go! – rzucił, a trzy motocykle ruszyły w stronę Feandana. Dwóch z nich miało łańcuchy zakończone ostrym bolcem, zaś ostatni miał drewnianą deskę z gwoździem przerobioną na pałkę. Przewagę mieli w prędkości ze względu na motocykle, ale czy zdążą wyhamować? Oto jest pytanie, jednak bez zadymy się nie obejdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perun
Punkty Aury : 3000
avatar

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Czw Cze 07, 2018 4:46 am

Widząc co się odironwoodowuje na zewnątrz sięgnął do kieszeni po pilot. Nacisnął przycisk i ciężkie drzwi garażowe w sekundę opadły oddzielając go od rozróby na zewnątrz. Nie miał ochoty brać udziału w tym spektaklu mordobicia wszedł więc na piętro i legł na kanapie, awaryjnie jednak trzymał niedaleko siebie swoją broń.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sob Cze 09, 2018 11:14 am

Nie zdążył nawet dobrze wyjść przed warsztat, a jego ogon już nastroszył się jak szczotka. Od początku miał złe przeczucia co do szwendania się po mieście, ale nie przypuszczał, że spranie jakichś przypadkowych gnojków usiłujących go ograbić, przysporzy mu aż takich kłopoty. A chciał jedynie, żeby "obyło się bez wrażeń".
Pierwsze co rzuciło mu się w oczy, to zdecydowanie zbyt duża ilość dwukołowych koszmarów porozstawianych dookoła. Każdy dosiadany był przez bardziej lub mniej postawnego oprycha. Osiemnaście, dziewiętnaście... dwadzieścia? Poważnie...? Nigdy jeszcze nie naraził się nikomu, kto usiłowałby go dorwać TAKĄ bandą! Aż sam nie wiedział, czy powinien czuć się z tego powodu dumny, czy wręcz przeciwnie. Jedynym plusem jaki dostrzegał w tej nieciekawej sytuacji, to brak widocznej broni palnej w dłoniach mężczyzn, których starał się jak najszybciej przeskanować wzrokiem. Niezależnie jednak od tego czym zamierzali posłużyć się wobec niego, nie było opcji, żeby zdołał sobie poradzić z taką liczbą chłopa. On jeden na ich dwudziestu!? To jakieś żarty! Niechętnie musiał przyznać sam przed sobą, że stał tutaj na przegranej pozycji.
I gdy już tak chciał czym prędzej wykręcić w miejscu i rzucić się bez słowa wgłąb warsztatu, w którym na bank szło znaleźć inne wyjście, dostrzegł jak trójka zbirów odłącza się od grupy, aby dopaść... przypadkowego przechodnia? Ta też chwila rozterki wystarczyła, żeby odciąć mu drogę odwrotu. Niemal podskoczył, gdy żelazna kurtyna opadła tuż za jego plecami z metalicznym zgrzytem. Jak już niefart, to w całej okazałości, co?
- Draństwo... - syknął pod nosem, zrywając z głowy opaskę, która nieco ograniczała mu widoczność. Skupiając swoją uwagę na pędzących na niego z paskudnym warczeniem silników maszynach, stanął na ugiętych nogach. Był w beznadziejnej pozycji do walki, ale musiał jakoś wykorzystać to co dostępne.    
W swoim, nie tak krótkim ale też przecież niezbyt długim koniec końców życiu, Feandan wielokrotnie nasłuchał się jakim to nie jest dzikusem. Ale czy jego wygląd, złe nawyki w postaci warczenia i szczerzenia kłów na innych oraz niechęć do kroczenia drogą wzmożonej postępowości technologicznej naprawdę robiły z niego aż tak wielkiego dzikusa? A jeśli tak, jak powinien w takim razie nazwać osoby będące członkami ulicznych gangów, atakujące innych z najbzdurniejszych, często zwyczajnie prymitywnych powodów? Jeśli on był dzikusem, gdzie należało szukać określenia dla takiego draństwa? Czy o byciu "cywilizowanymi" świadczyło tylko środowisko w jakim się żyło oraz zorientowanie w nowinkach technologicznych obecnego świata?  
W nerwach odczekał aż maszyny podjadą dostatecznie blisko, by móc odskoczyć niemalże w ostatniej chwili w bok, a następnie odbijając się w miarę możliwości z powrotem, uderzyć od boku w najbliższego z mężczyzn, wysuwając przy tym ostrza z rękawic. Zamierzał jedynie ciąć po rękach dla uniemożliwienia skorzystania z broni przez oponenta. Jeśli dorwałby łańcuch albo tę paskudnie wyglądającą pałkę, nie byłoby źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lynn
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Sob Cze 09, 2018 8:53 pm

Lynn wpadł jak śliwka w kompot. Dlaczego nie jak wiśnia w wino? Dlaczego nie mógł uświetnić swoją obecnością tego, co miało się dziać, a raczej był w kłopotach po swoje kudłate uszy?
W pierwszej chwili nie mógł dostrzec, że cała ta grupka jest tu ze względu na jakiegoś faunusa, zbłąkanego zapewne jeszcze bardziej, niż on sam. Lynn stał się pechowcem, który znalazł się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwym czasie.
- Nie mam z wami żadnego interesu. - Burknął niesympatycznie do trójki, która starała się go otoczyć. - Tylko tędy przechodzę.
Nie miał przy sobie broni, nie czuł potrzeby, by brać jakąś ze sobą do miasta. Jedynym uzbrojeniem pozostawały mocne kopyta i zaopatrzony w rogi łeb.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
[MG] Sybilla
Punkty Aury : 3000
avatar
Atlas
http://eclipse.forumpolish.com/t52-sybillahttp://eclipse.forumpolish.com/t85-blade-of-sacred-unusual-ice
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Pon Cze 11, 2018 11:25 pm

Przejmuję misję waszą

Trzech z gangu motocyklistów nie zamierzało wypuszczać Lynn z obręczy jaką zrobili za pomocą swoich maszyn. Na początku zaczną dręczyć kozła ofiarnego aż nie dostaną od swojego wodza rozkazów.
- Naprawdę? Haha nie bądź śmieszny. Może Ty nie masz żadnego interesu, a my mamy i co teraz? - odpowiedzieli trzej w tym samym czasie śmiejąc się perfidnie w jego twarz. W końcu odnaleźli ofiarę do znęcania się, a jeszcze tamci pozostali w warsztacie Helliona. Kolejnych trzech członków ruszyli z polecenia swojego wodza, jechali bardzo szybko swoimi maszynami w kierunku Feandana żeby go zranić łańcuchami i pałkami. Gdy zbliżali się zauważyli, że ich ofiara odskoczyła na bok, aż do momentu jeden z nich mocno oberwał ostrzem od niezrzeszonego. Jeden z nich warknął głośno:
- Ty gnoju - odpowiedział krótko ze wściekłością, aż opuścił swój łańcuch i został zepchnięty z pojazdu. Mocno uderzył w ziemią, ledwo wstał wyciągając z kieszeni kastet zakładając na zdrową rękę. W tym momencie Feandan musi liczyć się z kolejnymi atakami pozostałych gangsterów, a ten zraniony nie ma zamiaru poddawać się, oj nie. A szefowi nie spodobała się ta sytuacja:
- Ty przeklęta ofermo! załatwić go natychmiast! - krzyknął na tego co oberwał i dwóch którzy ominęli atak trzymając wciąż swoje bronie w ręku - jeden z nich miał pałkę z ostrymi zakończeniami, a drugi łańcuch. Wydał kolejne polecenie żeby załatwili tego co zaatakował jednego z nich. Ranny w rękę miał utrudnienia podczas kierowania swoim pojazdem. Podczas próbowania wyważenia drzwi krzyczeli jak opętani chcąc dorwać się do ostatniej ofiary. Czy ostatni, który sobie siedzi jakby nic w swoim warsztacie wyjdzie chcąc dać nauczkę liderowi gangu? Spuści łomot liderowi i reszcie gangu..? Czy pomoże reszcie chcąc pokazać im gdzie ich miejsce? Jedynie tylko on wie.


Zastrzeżone:

X X
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feandan
Punkty Aury : 3000
avatar
Niezrzeszony
http://eclipse.forumpolish.com/t150-feandan-forbes#397http://eclipse.forumpolish.com/t151-inner-beast#403
PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   Czw Cze 21, 2018 9:52 pm

Tch... Sądził, że nie potrwa długo nim cała uwaga skupi się na jego osobie. O ile łatwiej by było, gdyby rzeczywiście się tak stało. Nawet jeśli Perun zablokował najlepszą drogę ucieczki, nie znaczyło to, że Feandan nie mógł znaleźć innych. Chociażby... górą. Co prawda wspinaczka po budynkach różniła się od wspinania po drzewach i stromych zboczach, ale dopóki dało się czegoś chwycić i postawić stopę na czymś stabilnym, nie powinien mieć nie wiadomo jakich problemów. A ponieważ wyglądało na to, że banda złożona była wyłącznie z ludzi, nie zakładał by wielu dało radę dotrzymać mu kroku, że o dopadnięciu nie wspominając. Tymczasem postanowił znaleźć się w pobliżu jakiś przypadkowy faunus, którego pozostawienie samemu sobie wiązało się najpewniej z przerzuceniem na niego całej frustracji za przewinienia Feana. Szlag by to!
Nie mając póki co wiele czasu na rozmyślania, zaklął jedynie dalej w myślach na własnego pecha. Był pewien, że rozpędzeni motocykliści wpadną na blachę zamkniętej bramy wjazdowej... Zasyczał i zawarczał jak prawdziwe, dzikie kocisko, wyrywając ostrza praktycznie zaraz po zanurzeniu ich w ciele pierwszego z oponentów. Chowając ostrza w rękawicach, zapamiętał położenie porzuconego tymczasowo łańcucha i od razu dopadł do motoru, który poderwał z powrotem do pozycji wyjściowej mocnym szarpnięciem za oba boki kierownicy. Nienawidził tego ustrojstwa... Nienawidził szczerze, ale z obserwacji mógł wywnioskować jak działają pewne podstawy użytkowania. Przód nakierował na grupkę trzech kolejnych mężczyzn, którzy postanowili ruszyć w jego stronę. Obnażając zęby w niemym ostrzeżeniu i zaciskając palce mocno na ruchomej gumie dźwigni, mocno przekręcił obie i omal nie jęknął na paskudny warkot jaki wydala z siebie maszyna zanim ruszyła gwałtownie, wręcz agresywnie, podrywając się przed siebie. Puścił kierownicę zanim zdążyła pociągnąć go za sobą, co byłoby doprawdy niezręczne. Miał nadzieję, że nim upadnie, zdąży zatrzymać się na którymś z pyszałków. Tymczasem, mając nadzieję uniknąć ataku ze strony tych, którzy zdążyli wcześniej podjechać, szybko przeszedł do pozycji na ugiętych nogach, ponownie wyswobadzając ostrza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Warsztat "Hellion"   

Powrót do góry Go down
 
Warsztat "Hellion"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» [P1] Zbrojownia i warsztat
» Warsztat
» Warframe
» Warsztat Starka
» Warsztat naprawy Mechów...

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Eclipse :: Królestwo Vale :: Miasto Vale-
Skocz do: